Basically, No. 5 L’Eau is a “lighter and fresher” take on the original, just as Chanel promised. No. 5 L’Eau is recognizably a spawn of No. 5, but with the hard parts taken out. It’s not an Eau de Cologne in the traditional, bracing sense. Instead, it’s the sort of fragrance you could spray on by the quart and not feel overwhelmed. Chanel No. 5 was the first perfume launched by French couturier Gabrielle "Coco" Chanel in 1921. The scent formula for the fragrance was compounded by French-Russian chemist and perfumer Ernest Beaux. The design of its bottle has been an important part of the product's branding. Coco Chanel was the first face of the fragrance, appearing in the advertisement published by Harper's Bazaar in 1937. No. 5 was an address, yes," Linda Wells, founder of Allure and Flesh Beauty, tells The Zoe Report. "But it also let the wearer project herself, her own emotions and her mood onto the scent. In that way, Chanel No. 5 was the most modern fragrance." The minimalistic design looked purposefully more like a laboratory flask or whisky decanter which Marka By Kilian posiada 96 perfum w naszej bazie danych. Najstarsza kompozycja pochodzi z roku 2007, a najmłodsza z 2023. By Kilian perfumy powstały przy współpracy z twórcami Alberto Morillas, Calice Becker, Sidonie Lancesseur, Mathieu Nardin, Christian Provenzano, Honorine Blanc, Pascal Gaurin, Benoist Lapouza, Fabrice Pellegrin, Dorothée Piot i Frank Voelkl. FragranceN°5. Discover. A timeless, legendary fragrance in a radically simple bottle, N°5 PARFUM is the very essence of femininity. Its floral aldehyde bouquet is the epitome of Gabrielle Chanel's initial request: "a woman's perfume, a scent of woman." CHANEL N°5 comes in 5 interpretations of the signature CHANEL perfume. 26 products. Filters. Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. Indeks: 640 Napisz recenzję Polityka bezpieczeństwa Zasady dostawy Zasady zwrotu Opis Szczegóły produktu Opinie Chanel No 5 edp dekant 2ml Kategoria zapachowa: kwiatowo - aldehydowaNuty zapachowe:Nuty głowy: aldehydy, neroli, brzoskwinia, bergamotka;Nuty serca: jaśmin, róża, konwalia, ylang-ylang, irys;Nuty bazy: drzewo sandałowe, wetyweria, wanilia, mech dębu, akordy: drzewny, pudrowy, kwiatowyRok premiery: 1986Nos: Jacques PolgeDodatkowe informacje: dekantPojemność: 2 ml Your comment is submitted powiązane produkty Szybki podgląd 16 innych produktów w tej samej kategorii: Szybki podgląd Szybki podgląd Szybki podgląd Szybki podgląd Szybki podgląd Szybki podgląd Szybki podgląd Szybki podgląd 41 HIT! 30 % kupi ponownie Sprawdź ceny Dodawaj swoje kosmetyki do ulubionych, dzięki czemu łatwo je znajdziesz, posortujesz i zaplanujesz zakupy. Zobacz hity sprzedażowe REKLAMA Zdjęcia recenzentek Opis produktu Zgłoś do moderacji Zapach kultowy - bogata kwiatowa kompozycja, w której skład wchodzą między innymi róża, jaśmin, ylang-ylang. Ta mikstura w 1922 roku zrewolucjonizowała rynek perfum, a dziś pomimo upływu wielu lat, wciąż pozostaje synonimem stylu, piękna, elegancji oraz szyku. Coco Chanel chciała "damskiego zapachu, który pachnie jak kobieta". Kiedy kreator perfum Ernest Beaux zaprezentował jej jego piątą kompozycję, wybór wydawał się prosty i oczywisty. Perfumy zostały nazwane No. 5 - `piątka` była szczęśliwą liczbą Coco. Zapach dostępny w wersji EDP i EDT a także skoncentrowanych perfum. Nuty zapachowe: nuta głowy: aldehydy, bergamotka, cytryna, neroli nuta serca: jaśmin, róża, lilia nuta bazy: wetiwer, wanilia, ambra, drzewo sandałowe Recenzje 315 Średnia ocena użytkowników: 3,2 /5 78% jesień/zima 22% wiosna/lato Filtruj recenzje 315 Sortuj recenzje Dodanych produktów: 6 Napisanych recenzji: 66 1 /5 6 marca 2022, o 11:21 Nie kupi ponownie Używa produktu od: próbka Wykorzystała: jedna próbka Śmierdzący, dziwny, a wręcz odurzający zapach podobny do mydła lub lakieru do włosów. Jeśli chcesz kogoś zabić perfumami to śmiało możesz zainwestować w Chanel 5. Zastanawia mnie jak można się tym psikać, przecież to cuchnie! WADY: Cena Brzydki, ciężki zapach Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 46 3 /5 30 listopada 2021, o 18:09 Nie kupi ponownie Używa produktu od: próbka Wykorzystała: kilka próbek Wszyscy wiemy, ze to klasyk. Wsrod snobow mam wrazenie, ze czasem wstyd sie przyznac, ze ten zapach moze sie komus nie podobac, ale do mnie nie przemawia to zupelnie! Buteleczka, jest cudowna, szykowna, elegancka. Perfumy rzeczywiscie pieknie prezentuja sie na polce. Do tego sa naprawde bardzo dlugotrwale, a z tym ma problem wiele firm. Na tym jednak DLA MNIE koniec pozytywow. Sam zapach jest bardzo intensywny, duszacy, wrecz babciny. Probowalam sie przekonac, ale moje skora jakos wybija dodatkowo mydlany zapach zawarty w tych perfumach. Takze nie, podziekuje :) Moze kiedys do nich 'dorosne' Dodanych produktów: 96 Napisanych recenzji: 818 2 /5 1 października 2021, o 14:59 Nie kupi ponownie Używa produktu od: rok lub dłużej Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania Wiem, że są kultowe, ale nie znam nikogo kto je lubi. Mamy też rodzinną anegdotkę dotyczącą Chanel No 5. Przytaczam ją, bo wiele osób uważa te perfumy za "babciowe". Babcia mojego męża dostawała je przez wiele lat od jednej z córek, która przywoziła je z Francji (w czasach komuny kiedy w Polsce to był niewyobrażany luksus). Babcia nienawidziła tych perfum, ale nie chciała córce robić przykrości, więc nigdy jej tego nie powiedziała. Wylewała perfumy po trochę do umywalki. Córka widziała, że perfum ubywa i przywoziła matce nowy flakonik. Ja też nie mogę się do nich przekonać. Robię próby od czasu do czasu, bo je mam od dawna. Ale nie i nie. Nie przekonują mnie do siebie. Po nałożeniu - straszne. Czekam, aż ulotni się ten pierwszy zapach i zaczną pokazywać swoje wnętrze, ale tam też nic ciekawego dla mnie nie ma. Są lepsze niż zaraz po aplikacji, ale daleko do tego, żebym chciała nimi pachnieć. Zapach jest zdecydowanie aldehydowy i ostry. Zmienia się na bardziej pudrowy, trochę kwiatowy, ale nie czuję w nich żadnych przyjemnych tonów. Jeśli ktoś je lubi, to z pewnością ich zaletą jest trwałość. Utrzymują się na skórze od rana do wieczora, a na ubraniach nawet dłużej. Dla mnie niestety nie. Na żadną porę roku, na żadną okazję. Sorry, Chanel No 5. ZALETY: trwałe ładny flakonik WADY: zapach aldehydowy, ciężki, ostry Dodanych produktów: 46 Napisanych recenzji: 184 3 /5 5 maja 2021, o 02:37 Nie kupi ponownie Używa produktu od: rok lub dłużej Wykorzystała: jedno opakowanie Tak, wiem, że to najbardziej znane perfumy dla kobiet. Tak, wiem, że zachwyca od lat i ma swoje fanki na całym świecie. Tak, wiem, że to Coco Chanel, ikona stylu i kobiecej siły. Mimo wszystko, to nie jest zapach dla mnie. Ale po kolei... Flakon jest piękny, elegancki, minimalistyczny, a jednocześnie luksusowy. Klasa. Sam zapach bardziej przypomina mi jednak "babciowe perfumy" niż nutę luksusu i elegancji. Pewnie dla niektórych to czysta herezja, jednak ja nie potrafię znaleźć bardziej trafnego opisu moich wrażeń. Chanel No 5 jest dla mnie zdecydowanie zbyt słodki i duszący. Zwyczajnie źle się w nim czuję. Trwałość zachwyca - perfumy doskonale trzymają sie na skórze cały dzień i całą noc. ZALETY: klasyczny ponadczasowy flakon trwałość WADY: nie dla mnie - duszący słodki zapach Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 22 4 /5 1 maja 2021, o 10:26 Kupi ponownie Używa produktu od: rok lub dłużej Wykorzystała: kilka opakowań Najwyższa subtelność zapachu, idealnie dopasowana do kobiety skromnej, ale jednocześnie eleganckiej i pewnej siebie. Zapach-klasyka, zachwycający do dziś dnia, na wszystkich kontynentach świata. Absolutny niezbędnik w torebce każdej kobiety, która pragnie przenieś odrobinę "tamtych lat" i stylu gwiazd ekranowych w polskie realia. Doskonałe dopełnienie kreacji wieczorowej, zapach, który wkrada się w zmysły, nie tylko kobiece.. Wizażanki najczęściej polecają: Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 33 5 /5 22 listopada 2020, o 05:56 Kupi ponownie Używa produktu od: próbka Wykorzystała: kilka próbek Zapach bardzo wyrazisty, przypomina mi zapach mydła. Bardzo wydajny, wystarczy , że psikne się dwa , trzy razy. Nie jest słodkim ulepkiem. Prawdę mówiąc, długo dorastałam do tych perfum, polecam! ZALETY: Zapach WADY: Brak Dodanych produktów: 302 Napisanych recenzji: 620 5 /5 HIT! 27 października 2020, o 14:52 Kupi ponownie Używa produktu od: próbka Wykorzystała: jedna próbka Perfumy kultowe, legendarne, z otoczką równie romantycznej, co dramatycznej historii miłosnej, i mimo wszystko nowoczesności, bo były pierwszymi perfumami, do składu których użyto syntetycznych komponentów. O równie klasycznej i nowoczesnej oprawie eleganckiego flakonu, który równie dobrze będzie pasował do rokokowo strojnej toaletki, jak i do prostej półki minimalistycznej łazienki. Jako bardzo młoda (wówczas piętnastoletnia), a jeszcze bardziej przekorna dziewczyna, hołdując zasadzie, że "tylko dolar podoba się każdemu", żywiłam do tego zapachu wielką nieufność. Do czasu, aż kupiła je sobie moja Mama, wybierając spomiędzy kilku światowej sławy klasyków, i obie byłyśmy równie oczarowane. Wiele lat później przechodziłam fascynację różnymi perfumami, bo je uwielbiam, i uważam, że dobry zapach jest koniecznym dopełnieniem stroju każdej zadbanej kobiety mającej już przynajmniej naście lat, aż historia zatoczyła koło, i nagle olśniło mnie, że spośród wszystkich kosmetycznych wonności, to właśnie legendarna Chanelowska "Piątka" porywa mnie najbardziej. Jest w tych perfumach jakaś... prawda i historia. Wbrew przewidywaniom zapach skomponowany jest z bardzo znanych i dość popularnych nut - uniwersalna róża, której na szczęście w ogóle nie czuję, bo nie jest to woń lubiąca moją skórę, elegancki jaśmin, świetliste ylang-ylang, rześka bergamotka, słodka wanilia i ciepłe drewno sandałowe. I oczywiście te nowoczesne aldehydy. Ale to emocje Pani Coco Chanel zlecającej stworzenie kompozycji, tchnęły w to tak prosto skomponowane zestawienie ponadczasową elegancję i nie znającą wieku zmysłowość. Mawia się bowiem często, że to ciężka woń dla starszych pań. Rzecz gustu i preferencji, ale rzekomy "ciężar" zapachu to pewnie wina jego nadmiernego dawkowania, bo stosowany z umiarem, staje się zmysłowy w granicach klasy i elegancji, niemal bliskoskórny, i nie sposób mi się zgodzić z teorią, że adresowany jest dla starszych użytkowniczek, czego dowodzi choćby fakt, że jedną z najlepszych - i moją ulubioną w kosmetycznym przemyśle - kampanią reklamową perfum, skierowaną do bardzo młodych, choć faktycznie, raczej dość wyrafinowanych dziewczyn, była ta, w której bardzo wówczas młoda, magnetyzująca Amanda Seyfried, wystylizowana na Czerwonego Kapturka, niemalże... uwodzi wilka. W każdym bądź razie na tyle, żeby nie tylko jej nie zjadł, ale po jej odejściu wył rozpaczliwie z tęsknoty. I te perfumy takie są - za nimi się tęskni, kiedy się je już raz pozna. Wielki klasyk. ZALETY: - zapach, - zmysłowość, - elegancja, - flakon, - wszystko WADY: - brak, choć wysoka cena może odstraszać - przy czym jest to cena uzasadniona Dodanych produktów: 864 Napisanych recenzji: 549 2 /5 8 lipca 2020, o 10:07 Nie kupi ponownie Używa produktu od: miesiąc Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania "Piątka" jest już legendą, ale czy słusznie? Zapach, który ma już niemal 100 lat... I niestety czuć, że jest z zeszłego wieku. Na przestrzeni lat zapach był co prawda modyfikowany, ale nadal nie pasuje do współczesności. Wydaje mi się, że perfumy te mają po prostu bardzo dobry PR, otoczkę luksusu i piękną butelkę, którą każda z nas chciałaby mieć na półce. Ale sam zapach? Pachnie rozczarowaniem. Jest bardzo ciężki i specyficzny. Nie potrafię chyba tego określić, ale pachnie trochę jak duszący lakier do włosów... Wielokrotnie w recenzjach dziewczyny pisały, że przypomina im starszą panią w futrze. Muszę przyznać, że coś w tym jest. To do czego nie można mieć zastrzeżeń to przepiękna, kultowa butelka oraz trwałość. Zapach utrzymuje się bardzo długo zarówno na skórze, jak i na ubraniach. Jeśli jesteście fankami zapachu, to na pewno nie zawiedziecie się jego trwałością. Jest ona adekwatna do ceny. Ja jednak powiem pas - Chanel No 5 to zdecydowanie nie mój klimat. ZALETY: + piękna butelka + trwałość WADY: - jak dla mnie przereklamowany i duszący zapach, ale jak wiadomo - jest to kwestia gustu Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 149 5 /5 HIT! 5 czerwca 2020, o 17:01 Kupi ponownie Używa produktu od: rok lub dłużej Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania Na Chanel no 5 chorowałam długo i wreszcie kupiłam maleńka flaszkę 35 ml. Ten zapach to zapach idealny, obok Opium YSL . Chanel no 5 mimo prawie stu lat jest dla mnie najpiękniejszym zapachem, to kobieta w całej okazałości. Zapach delikatny, bogaty, przywołuje lata 20... ZALETY: Zapach Buteleczka, piękna, klasyczna WADY: Cena Dodanych produktów: 50 Napisanych recenzji: 629 4 /5 5 kwietnia 2020, o 18:38 Nie kupi ponownie Używa produktu od: próbka Wykorzystała: jedna próbka Dostałam go od bliskiego znajomego w formie testera - nie spodziewałam się tego po nim kompletnie :) . Tym bardziej, że ten zapach nigdy nie był szczytem moich "perfumiarskich" marzeń :D . Niewątpliwie jest to zapach legendarny, kultowy, który już od prawie 100 lat ma rzesze zwolenniczek - weźmy na przykład Marilyn Monroe, która bardzo je lubiła. Jednak jak wspomniałam w tytule, trzeba zdobyć się na odwagę, żeby wypróbować "piątkę". Z pewnością jest to zapach, który można pokochać albo znienawidzić. Trudno mi jest o sobie powiedzieć, czy je lubię - nie jestem do nich zbytnio przekonana, po prostu nie jest to typ zapachu, który preferuję. Uważam, że przypadłby do gustu kobietom dojrzałym, niekoniecznie już typowym "babciom", które z pewnością dobrze pamiętałyby te perfumy. Młodszym wiekowo kobietom może nie pasować. Ale tak jak wspomniałam - można spróbować, ale to propozycja zdecydowanie dla odważnych. Zapach jest na pewno dosyć specyficzny, można wyczuć w nim orientalne nuty wśród kwiatowych. Trwałość też jest zadowalająca. Jeżeli chodzi o flakon, również jest kultowy, mimo swojej prostoty. Raczej nie zdecydowałabym się na pełnowymiarową wersję. Powód? Jak już napisałam, nie jest to mój typ zapachów. O cenie już nie wspomnę, bo jest naprawdę zabójcza, ale w końcu to Chanel. Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 111 5 /5 31 marca 2020, o 21:19 Kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania Piękne perfumy. Godne uwagi i polecenia. Zapach jest bardzo intensywny, trwały oraz wyrafinowany (elegancki). Perfumy nadają się perfekcyjnie na wyjścia wieczorne. Z czystym sumieniem je gorąco polecam, wszystkim Paniom. ZALETY: bardzo kobiecy bardzo trwałe eleganckie intensywne wyrafinowane Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 121 5 /5 21 marca 2020, o 00:43 Kupi ponownie Używa produktu od: rok lub dłużej Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania Bardzo klasyczne, i jak dla mnie, ponadczasowe perfumy. Kojarzą mi się z zapachem luksusowego, dawnego mydła. W sumie to dobrze je opisuje słowo "retro" i "elegancja". Poprostu zapach wytwornej zadbanej damy tamtych czasów, gdy powstały. I za to je kocham, że pozwalają się poczuć elegancko i uwodzicielko. Chociaż jak wiele perfum, które kocham, ma głównie dwa obozy: zwolenników i przeciwników, chanel no5 nie bierze jeńców ;) Tak samo buteleczka jest prosta, klasyczna i elegancka. Tylko cena troszkę zabija. Nowe perfumy dla kobiet powstają średnio co 43 godziny, męskie co kilka dni. Drogeryjne półki uginają się pod naporem flakoników z zapachami. Co się w nich znajduje, które z nich ulotnią się po kilku godzinach i czym ostatecznie należy się kierować przy ich doborze? O najbardziej pachnącym przemyśle rozmawiamy z prof. Agatą Kot-Wasik, prodziekan ds. nauki na Wydziale Chemicznym Politechniki Gdańskiej, wielką miłośniczką i znawczynią perfum. Zacznijmy od początku. Dlaczego lubimy pachnieć? Tutaj sprawa jest dosyć prosta - bo sprawia nam to przyjemność. To zresztą nadrzędna zasada, którą kieruje się człowiek i która nie odnosi się jedynie do świata zapachów. Zmysł węchu bywa traktowany po macoszemu. Za ważniejsze zmysły uważa się wzrok czy słuch. Z czego to może wynikać?Może to po części wynikać z faktu, że nos jest niezwykle trudny do zbadania. Sporo o tym mówi choćby to, że w 2004 roku, czyli stosunkowo niedawno, dwóch amerykańskich naukowców otrzymało nagrodę Nobla właśnie za rozpoznanie receptorów węchu. Nos to potęga, tylko że jeszcze stosunkowo mało o nim wiemy. Jedno jest pewne. Lubimy sięgać po ładne zapachy, ale co tak naprawdę znajduje się w środku naszego ulubionego flakonu z perfumami? Oprócz substancji zapachowych, co jest dla wszystkich raczej oczywiste, we flakoniku znajdziemy też substancję wzmacniającą, która spaja i potęguje inne zapachy. To jak z naleśnikami na słodko, do których dodaje się odrobinę soli. Często do potraw słodkich dodajemy szczyptę soli, a z kolei do wielu potraw słonych czy ostrych dodaje się cukru. Cukier czy sól używany w taki na pozór nieoczywisty sposób podkreśla smak i powoduje, że danie staje się harmonijne. Podobnie jest ze wzmacniaczami w perfumach. Trzecim ważnym komponentem są natomiast środki homogenizujące. Nie pachną, ale to właśnie one powodują, że perfumy są jednolite, a pozostałe składniki: olejki zapachowe, substancja wzmacniająca i rozpuszczalnik, np. w postaci etanolu, łączą się ze sobą. No dobrze. Wiemy już mniej więcej, co mamy we flakoniku. Przejdźmy teraz do samego procesu produkcji i komponowania perfum. Co się dzieje, zanim otrzymamy piękny zapach? Najpierw musimy pozyskać olejek zapachowy. Dzieje się to przez ekstrakcję. Potrzebne nam będą do tego płatki kwiatów, ale nie tylko. To może być dowolna część rośliny. Wszystko należy zebrać oczywiście ręcznie. Następnie to, co się zebrało, zalewa się najczęściej w kadziach rozpuszczalnikiem. Dla przykładu, żeby pozyskać kilogram esencji z jaśminu, trzeba zużyć aż 2,5 tony kwiatów, na kilogram esencji różanej potrzeba już 3 do nawet 40 ton płatków. To i tak jeszcze nic w porównaniu np. z tym, ile trzeba zużyć ton na pozyskanie esencji z irysa. Do wytworzenia ekstraktu z irysów należy zebrać 400 ton kłączy. Ekstrakt z irysów znajdziemy np. w Chanel No. esencja musi przejść jeszcze destylację. Na gotowych esencjach zamkniętych w buteleczkach pracuje już perfumiarz. Miesza zapachy według receptury. Gotową kompozycję rozpuszcza się jeszcze w alkoholu, a później przetrzymuje się ją przez kilka następnych tygodni, żeby całość dojrzała. Jednym z końcowych etapów jest ponowne sączenie i poddanie analizie składu. Ten skomplikowany i często długotrwały proces tworzenia perfum tłumaczy poniekąd ich wysoką cenę. Jak Polska wypada na mapie przemysłu perfumeryjnego? Nie jesteśmy w tej kategorii zbyt mocni. Zaprzestaliśmy produkcji wielu perfum, ale żeby nie było - mamy tutaj również swoje osiągnięcia. Szacuje się, że na świecie jest kilkuset perfumiarzy. To bardzo nieliczne i elitarne grono. Nic zresztą dziwnego. Zanim zostanie się perfumiarzem trzeba przejść długą drogę. Przyjmuje się, że ludzie wyspecjalizowani w zapachach szkolą się od kilku do kilkunastu lat. Większość z nich pracuje w światowym centrum przemysłu perfumeryjnego we francuskim Grasse, ale czterech perfumiarzy mamy w Polsce. Wszystkie są kobietami i pracują w tym samym zakładzie - Pollena, który zajmuje się produkcją środków chemicznych. Niektóre z państw w ogóle nie mają swoich chyba często pozostają w cieniu, nawet jeśli ich kompozycje stały się przykładem perfumiarza, który nie jest powszechnie znany, a stworzył kultową kompozycję zapachową jest np. Ernest Beaux. To twórca Chanel Był chemikiem pracującym dla Coco Chanel. Słynna projektantka była oczywiście bardziej zainteresowana światem mody niż zapachów. W pewnym jednak momencie postanowiła uhonorować 100 swoich klientek upominkiem na święta. W prezencie dostały właśnie flakoniki perfum od Ernesta Beaux, które potem zawojowały świat. Zanim jednak to się stało, chemik zaprezentował projektantce 21 buteleczek z perfumami. Najbardziej przypadł jej do gustu flakonik z numerem 5. We flakoniku był octan benzylu, ekstrakt z jaśminu i ekstrakt z róży stulistnej. Zapach tak bardzo spodobał się obdarowanym klientkom, że Coco Chanel postanowiła wprowadzić go do sprzedaży. Sama nazwa nie jest przypadkowa. Z "5" projektantce od dawna było po drodze. Swoje kolekcje miała w zwyczaju pokazywać 5. dnia 5. miesiąca. Nie pozostawało jej więc nic innego, jak nazwać swoje perfumy Chanel No. 5. Do dzisiaj perfumy mają ten sam skład, co na różnią się perfumy wysokiej klasy od gorszych perfum? Przede wszystkim stężeniem olejków zapachowych. Podczas gdy perfumy o wysokim standardzie mają ich ok. 30-40 proc., o tyle już np. woda perfumowana tych samych substancji zapachowych ma o jedną trzecią mniej. Jak nie rozczarować się zakupem perfum? Na co należy zwracać szczególną uwagę?Weźmy chińskie odpowiedniki perfum. One kosztują mniej, ale nigdy nie będą miały tego czegoś, co powoduje, że zapach utrzymuje się długo. One pachną tylko przez moment, po powrocie do domu z drogerii możemy być więc rozczarowani. Przy doborze perfum nie możemy dać się zwieść pierwszemu wrażeniu. W dobrych perfumach mamy tzw. trzy nuty. Pierwsza to nuta głowy. W tej nucie znajdziemy związki lotne, które docierają do nas po kilku, kilkunastu minutach. Zazwyczaj to właśnie ich woń czujemy, kiedy wąchamy zapachy w drogerii. Są to najczęściej cytrusy, gruszka, pieprz, poziomka. Dopiero po godzinie zaczynamy odczuwać nutę średnią - tutaj wyczujemy najczęściej delikatne i przyjemne kwiatowe akcenty. Potem będziemy już odczuwać nutę bazową. To najdłużej pachnąca nuta, którą możemy czuć do 12 godzin. To właśnie ta nuta bazowa świadczy o klasie perfum i decyduje o ich charakterze. Najłatwiej więc wejść do drogerii, sięgnąć po pasek, spryskać go perfumami i odczekać co najmniej 15 minut. Jeśli po pewnym czasie, po ulotnieniu się nuty głowy, zapach nadal będzie nam się podobał, możemy rozważyć ich zakup. Tak należy wybierać perfumy, żeby uniknąć rozczarowania. Co znajduje się w nucie bazowej?Jednymi z bardziej cenionych przez perfumiarzy składników perfum są takie substancje, których nie podejrzewalibyśmy o piękny zapach. Ba, moglibyśmy mieć nawet opory przed ich dotknięciem. Weźmy choćby takie piżmo - to przecież wydzieliny okołoodbytnicze piżmowca. Przecież nikomu nie przyszłoby do głowy, że można z nich otrzymać piękny zapach. Albo słynna i droga ambra, często używana w nucie bazowej, to nic innego jak wymiociny kaszalota w formie bryły. Sama w sobie nie pachnie, ale już po rozpuszczeniu wydzieliny wieloryba w niewielkim stężeniu alkoholu okazuje się, że mamy do czynienia z przepięknym zapachem, który dzisiaj wykorzystywany jest w komponowaniu wysokiej klasy perfum. Dwa kawałki bryły ambry kosztują tyle, ile dobrej klasy mercedes. Dzisiaj używanie odzwierzęcego piżma czy ambry jest w wielu krajach zabronione. Na szczęście te, jak i wiele innych zapachów nauczyliśmy się syntezować w Polacy pachną coraz ładniej i przykładają wagę do tego, jakie perfumy kupują?Na to liczę! Koniec końców, to świadczy również o klasie człowieka. Jakiś zapach może nam się podobać lub nie, ale nosa nie da się oszukać. Od razu można wyczuć, czy dana osoba sięga po perfumy dobrej jakości. Np. wśród osób młodszych rzadko wyczuwa się zapach dobrych perfum. To zresztą całkiem zrozumiałe. One są po prostu kosztowne. Z drugiej strony proszę sobie pomyśleć. Jeśli zainwestuje pani w dobre perfumy i użyje ich tylko rano, zapach utrzyma się przez cały dzień. Tanie perfumy zużyją się znacznie szybciej, więc może warto czasem zainwestować w zapach. To jak to jest z tą legendarną Piątką? Czy to rzeczywiście tak wspaniałe perfumy, które zasłużyły na niegasnącą popularność, czy też może staroświecki zapach rozumiany przez niewielu, kupowany tylko ze względu na jego prestiż? Choć jestem wielką miłośniczką tych perfum, to powiem, że prawda leży gdzieś po środku. Jeśli pytacie o moją opinię, to powiem, że dla mnie te perfumy są świetne. To jedne z lepszych perfum w mojej kolekcji i nie wyobrażam sobie nie mieć tego flakonu na własność. Ale nie każdy się z tymi perfumami lubi, często czytam niepochlebne opinie na temat tego pachnidła. I skąd to się bierze?Postanowiłam na kilku osobach przeprowadzić eksperyment. Podałam im blotter, który nosił już odpowiednią dawkę i zapytałam o wrażenia. Opinie były zdecydowanie pozytywne. Wiele osób mówiło, że te perfumy pachną bardzo elegancko, kobieco, zmysłowo, a nawet „modnie”. Kiedy powiedziałam tym osobom, że testowanym zapachem jest Chanel to one nie ukrywały swojego zdziwienia. Jedna z uczestniczek testów powiedziała: „ja myślałam, że te perfumy pachną zupełnie inaczej! Nigdy ich nie testowałam w żadnej perfumerii, ale uważałam, że to jest zapach dla kobiet starszych, które lubią perfumy takie jak Walewska i Kobako. Chanel pachnie wspaniale. Może odrobinkę staroświecko, ale to może być zaletą”. Chanel5 W świadomości wielu osób Chanel pachnie źle, niektórzy mówią, że to perfumy dla starszych osób. Nie toleruję takiego szufladkowania zapachów. Przede wszystkim – kto powiedział, że starsze kobiety pachną źle? Doskonale wiem, że perfumy aldehydowe, szyprowe czy ciężkie orienty wyszły już z mody, ale to nie powód by w ten sposób je dyskwalifikować. Perfumy to dla wielu osób symbol luksusu. I o ile dla jednych to powód by te perfumy mieć (by się nimi chwalić, bądź trzymać je na toaletce i się im przyglądać), to dla innych jest to powód by nimi gardzić. Kilka razy słyszałam już, że kobiety noszące to snobki. Czy aby na pewno? Bez problemu wymienię dwieście zapachów droższych od Piątki. Bez zająknięcia. chanel_n5 Otoczka towarzysząca to temat rzeka i dyskutowanie na jej temat jest bardzo ciekawe, do tego zachęcam. Jeśli lubicie Piątkę – nie pozwólcie by ktoś Wam ją obrzydzał. Dla mnie te perfumy są genialne i mam je w wariancie Eau de Parfum. Ostatnio zaczęłam śnić o Eau de Toilette – jest jakby bardziej ostry i zielony, jednak bardziej ulotny i bliskoskórny. Sen z powiek spędza mi również Premiere, który jest wygładzoną, unowocześnioną wersją, która przekona do siebie nowe pokolenie perfumoholików. Eau Premiere pachnie bardzo lekko i ma w sobie taką jasność. O ile w jest pewien mrok, taka drzewna nutka przypominająca o wilgoci, jakiejś kamienicy czy starego domu, która skrywa tajemnicę znaną tylko Herkulesowi Poirot, to Eau Premiere jest jak Piątka pocałowana przez słońce – idealnie jasna i radosna, opromieniona i pełna życia. Wariantów jest wiele, trzeba po prostu testować i odkryć swoją ulubioną Mnie najbardziej odpowiada Eau de Parfum, ale zaczynam coraz poważniej myśleć o Eau Premiere. Szczególnie po napisaniu tego artykułu. A co Wy myślicie o perfumach Chanel Powrót do wszystkich artykułów komentarze Znaleziono 5 przedmiotów przypisanych do tagu Podróbka chanel. Biżuteria - Zegarki zegarek MK MICHAEL KORS WHITE założony 3 razy i co sadzicie ???????????????????? stan jako nowy jedynie nie nie mam pudełka kosztował 1150ZŁ na skórzanym pasku 100% lether natural nie żadna po... Dodatki - Torebki na co dzień dzisiaj w sh dopadłam torebkę Chanel 80's !! :) Sprawdzałam w internecie czy to nie podróbka i okazała się być oryginałem :) Jedyną wadą jest złamane logo, które miało być breloczkiem do suwaka, al... Stylizacje - Mój styl - kobaltowa sukienka [Forever Twenty One] - sandały ? na platformie [Ficciru] - okulary [podróbka Chanel] - bransoletka [handmade by me] - pasek [od jakiejś koszuli] Ubrania - Bluzki poszukuje takiej bluzki ,może być podróbka oczywiście . Ma ktoś taka na sprzedaż ( a może ktoś naszywa takie logo ) ??

podróbka chanel no 5